Artysta był skłonny podróżować, by zdobyć do swej kolekcji szkic rzadkiej odmiany ogrodowego kwiatu. Następnie skrupulatnie z zebranych szkiców komponował bukiet. Każdą ze zdobyczy portretował z równą uwagą. Kolekcje wyszukanych kwiatów podnosiły rangę salonu swym egzotycznym pięknem.
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza (Mt 13, 24-43).
Kwiaty w ceramicznej wazie – Jan Brueghel Starszy (syn Petera) ok. 1620 r., Królewskie Muzeum Sztuk Pięknych, Antwerpia
Kwiaty Jana wolne są od chwastów.
Artysta był skłonny podróżować, by zdobyć do swej kolekcji szkic rzadkiej odmiany ogrodowego kwiatu. Następnie skrupulatnie z zebranych szkiców komponował bukiet. Każdą ze zdobyczy portretował z równą uwagą. Kolekcje wyszukanych kwiatów podnosiły rangę salonu swym egzotycznym pięknem.
Mistrz podjął też zdawałoby się ryzykowną decyzję: kwiaty w jego kompozycjach nie występują obok siebie w naturze. Daleko jest prymulom do róż i nigdy kwietniowe narcyze nie spotkają się z czerwcową piwonią. Zatem kompozycja flamandzkiego mistrza jest dziełem studyjnym i niemal abstrakcyjnym. Oto kwiaty wyłaniają się z mroku, rozwijają się i wrastają w światło, jak barwne, zwiewne i poruszone zjawiska. Pełne życia, wabiące żądne nektaru owady i chroniące spłoszone pająki. Gromada najpiękniejszych kwiatów świata! Apoteoza życia!
Bukiet Breughla jest pojemny jak Królestwo Niebieskie. Zbiera piękne kwiaty ze wszystkich warstw ogrodu i ze wszystkich pór roku i rozkwita z wazy jak drzewo z ziarnka gorczycy, kipi, życiem jak zaczyn w miarach mąki. Jest jak grupa zebranych gwiazd, fosforyzujących tęczą barw, wyłaniająca się z nasianego przez nieprzyjaciela mroku.
Kajetan





