Obraz jest znakomitym przykładem dzieł poruszających tematykę rodzajową, z dramatyczną historią w tle. Sewillę w 1649 r. nawiedziła epidemia dżumy. Skutkiem żniwa śmierci na ulicach miasta pojawiły się sieroty, dzieci, na które przedwcześnie życie nałożyło odpowiedzialność. Murillo miał liczną rodzinę i dał wyraz swej ojcowskiej wrażliwości ilustrując reportaże tamtego czasu. Pierwszy raz w dziejach świata los osieroconego dziecka podniesiono do rangi tematu dzieła sztuki.
Chłopcy z melonem i winogronami – Bartolomé Estéban Murillo, 1650
olej na płótnie 145,9 × 103,6 cm
Stara Pinakoteka w Monachium
Obraz jest znakomitym przykładem dzieł poruszających tematykę rodzajową, z dramatyczną historią w tle. Sewillę w 1649 r. nawiedziła epidemia dżumy. Skutkiem żniwa śmierci na ulicach miasta pojawiły się sieroty, dzieci, na które przedwcześnie życie nałożyło odpowiedzialność. Murillo miał liczną rodzinę i dał wyraz swej ojcowskiej wrażliwości ilustrując reportaże tamtego czasu. Pierwszy raz w dziejach świata los osieroconego dziecka podniesiono do rangi tematu dzieła sztuki.
Obraz ukazuje dwóch ubogo odzianych i zaniedbanych chłopców, którzy z braku środków na zakup drogiej wówczas wody, zaspokajają pragnienie dzięki soczystym owocom, jakie udało im się zdobyć. Brudne stopy na pierwszym planie świadczą o długiej drodze do odpoczynku bohaterów w cieniu. Łachmany niedostatku znajdują się w tej samej płaszczyźnie co soczyste owoce niosące radość chwili.
Dramatyczny los dzieci zestawiony jest z ciepłą przyjaźnią z jaką na siebie spoglądają. To spojrzenie uchyla rąbka tajemnicy. Pogody chwili nie podważa cierpienie i bieda, gdyż naturalna dziecku ufność i nadzieja pozwala nie podążać za ułomnością materialnego bytu. Winogrona i melon sycą nie tylko głodne brzuszki, wzmacniają przeczucie opieki i sensu. Dzieciaki Murilla nie boją się ludzi! Rok 1649 w Sewilli trzeba było przetrwać, a ci dwaj chłopcy z koszem winogron i pięknym melonem zapowiadają, że przetrwać było warto. Dlatego nie bójcie się!
Na koniec uwaga techniczna: w XVII wieku nie jeden obraz posiadał ciemne tło. Murillo jednak odciął kontur chłopca po prawej stronie, rozświetlając drugi plan jakąś nieoczywistą plamą (inaczej niż zrobiłby to Caravaggio). Ochronił w ten sposób sympatycznego chłopca, z ustami pełnymi miąższu melona, przed wtopieniem w mrok, który u malarzy luministycznych zawsze zapowiadał kryzys egzystencjalny. Wrażenie zagrożenia, czającego się w cieniu, zostało oddalone, co dało pielgrzymowi wrażenie, że chłopcy przycupnęli tu na chwilę i zaraz pobiegną dalej, bo życie jest ważniejsze od udręczenia.
Kajetan





